Coraz ciekawiej w polityce Rady Pieniężnej
Październik 22, 2014
„Mushellka” może pokonać 100 km za 9 groszy
Październik 22, 2014

Słynne zagraniczne produkty wchodzą na polski rynek z opóźnieniem

Wielkie międzynarodowe koncerny nieraz traktują nas jak Trzeci Świat. Premiery telefonów, filmów lub płyt są u nas odwleczone, a ich ceny większe niż na Zachodzie.

Chociaż iPhone 6 jest w sklepach poniektórych krajów od przynajmniej miesiąca, ciągle nie wiadomo, kiedy dotrze do Polski. Polityka jego realizatora – marki Apple – jest dobrym dowodem umiarkowanego stosunku do Polski ważnych globalnych koncernów technologicznych i z show-biznesu. Owe wielkie firmy sprzedają w Polsce swoje towary nie tylko później, ale i drożej. Ceny ubrań tej samej marki, gadżetów elektronicznych i kosmetyków w Polsce bywają wyższe nawet o kilkadziesiąt procent aniżeli w bogatych państwach. W STANACH elektronikę z wysokiej i średniej półki można kupić taniej o 35 proc. aniżeli u nas, a ubrania nawet o 55 proc. W Niemczech gry oraz zabawki są tańsze o połowę, analogicznie odzież.

Pomimo 38 mln potencjalnych klientów nie jesteśmy rynkiem priorytetowym – czytaj więcej.U nas są także znacząco spowolnione premiery filmów, płyt, innowacji technicznych. Poniektóre instytucje zachodnie nie handlują w Polsce w ogóle. Amazon, największy multimedialny zbywca świata, otworzył już w Polsce pierwszy z trzech magazynów logistycznych. Jednakże są one budowane z myślą o wykonywaniu dostaw na inne rynki, z germańskim na czele, bowiem nie ma mowy o początku krajowego e-sklepu.

– Powód jest prosty. Jesteśmy dużym krajem, ale niezbyt zamożnym. Lokalny odbiorca per capita wydaje znacznie mniej aniżeli jego odpowiednik na Zachodzie – wyznaje Jarosław Kosiński, partner w OC&C Strategy Consultants.

We use cookies to ensure that we give you the best experience on our website. If you continue to use this site we will assume that you are happy with it. Ok