Coraz wyższe zarobki specjalistów
Październik 22, 2014
Słynne zagraniczne produkty wchodzą na polski rynek z opóźnieniem
Październik 22, 2014

Choć przed zbliżającym się spotkaniem Rady Polityki Pieniężnej jest prawie pewne, że zajdzie do obniżki stóp procentowych, nie świadczy to, iż wiadomo jaka będzie jej wielkość. Co więcej, nie ma pewności w kwestii odleglejszych kroków. Grupa specjalistów spodziewa się, iż w tymże etapie stopy mogą spaść sumarycznie nawet o 1 punkt procentowy. Taki scenariusz wydaje się jednak zbyt ekstremalny.

Warto przypomnieć, iż współczesną, historycznie niewysoką wartość 2,5 proc. stopa referencyjna uzyskała w lipcu 2013 r., a więc na niezmienionym pułapie jest od piętnastu miesięcy. To jeden z największych okresów nudy w polityce monetarnej w krajowej historii, co nie świadczy wcale, że równie nudno było w gospodarce lub na rynkach walutowych. Zresztą w przyrównaniu do amerykańskiej rezerwy federalnej, jaka stopy procentowe utrzymuje w pobliżu zera od sześciu lat, Rada Polityki Pieniężnej nie ma się czym szczycić a tego wyczynu z pewnością nie pokona. Należy również zwrócić uwagę, że zaledwie kilka miesięcy temuż panowało nieomal nieograniczone przekonanie, że nasze stopy procentowe pojadą w górę. Ta dość szybka oraz radykalna, jak na politykę pieniężną zamiana, łączyła się przede wszystkim ze spadkiem tempa wzrostu cen i utrzymywaniem wskaźnika inflacji na niezwykle małym poziomie przez większy czas, oraz nareszcie pojawieniem się deflacji. Ponadto z gospodarki zaczęły iść początkowo ledwie niepokojące objawy, mówiące o zwolnieniu tempa przyrostu, a w wyniku naturalne tego zwolnienia dowody. Absolutnie bez znaczenia jest również sytuacja w otoczeniu, a zatem przede wszystkim ryzyko deflacją i osłabienie ekonomiczne w strefie euro i wychodzące z tegoż radykalne posunięcia Europejskiego Banku Centralnego, jaki wzorem amerykańskiej rezerwy federalnej zmniejszył stopy właściwie do zera oraz realizuje program skupu aktywów.

To dostateczne bodźce do zmiany kierunku polityki finansowej. Pytanie tylko, jak poważne będą cięcia oraz w jakim tempie staną dokonane. Nie brakuje ekonomistów, zakładających, iż łącznie główna stopa referencyjne zostanie ograniczona nawet o 1 punkt procentowy, czyli wyniesie końcowo 1,5 proc. O tym, że nastawienie Rady Polityki Pieniężnej nie musi nazbyt odbiegać od tych obliczeń, świadczy chociażby deklaracja jej reprezentanta Andrzeja Bratkowskiego, który określił, iż wszystek cykl obniżek powinien sięgnąć co najmniej 1 punkt procentowy, a w przypadku nasilenia tendencji stagnacyjnej w gospodarce, skala cięć mogłaby być nawet większa. Także tendencje na rynku pieniężnym wskazują, że inwestorzy zakładają podobną skalę obniżek stóp.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wykorzystujemy pliki cookies do prawidłowego działania strony, aby oferować funkcje społecznościowe, analizować ruch i prowadzić działania marketingowe. Więcej informacji znajdziesz w polityce cookies.
Czy zgadzasz się na wykorzystywanie plików cookies? Zgadzam się